Warczą karabiny i dzwonią pałasze, To Piłsudski ruszył w pole, a z nim wojsko nasze. Wodzu, wodzu miły, przywódź świętej sprawie, I każ trąbić trębaczowi, gdy staniem w Warszawie. Wisłą pieśń poleci – falami jasnemi, Że nie będzie już Moskali na piastowskiej ziemi. /autor nieznany/